Mroczne Gąszczu Kołysanki - dla tych, co wciąż są głodni blasku
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przejście przez Gąszcz

Go down 
AutorWiadomość
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Przejście przez Gąszcz   Wto Sie 13, 2013 10:48 am

Gąszcz, cichszy niż zazwyczaj, obserwował wędrówkę drobnej dziewczyny. Obserwował dosłownie, bo z krzewów, drzew i gałęzi rzeczywiście śledziły ją oczy i oczyska. Na razie były niegroźne, czyjaś moc trzymała je na uwięzi, gdyby jednak mogły, to rzuciłyby się na nią z kolcami, pazurami i zębami, aby gryźć delikatną skórę, szarpać włosy, rozrywać batyst sukienki, wydziobać niebieskie oczęta, a na koniec owinąć pnączami tak szczelnie, że nikt by jej nie odnalazł. Ku ich rozpaczy pozostało im patrzenie i szepty. Tego nikt im nie zabronił...

***

Kropla szła, zatopiona we własnych myślach. Z zamyślenia wyrwał ją dopiero chłód - wtedy podniosła oczy i zobaczyła, że wyszła z Gąszczu i stoi na krawędzi dominium Marzłoci.

***

Dziewczynie się udało. Szeptom i oczom pozostało czekać na kolejną ofiarę. Kiedyś moc zniknie, a wtedy nikt nie przejdzie bez daniny.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Sob Sie 24, 2013 1:28 pm

Ze wzgórza, na którym stała Marzłoć zszedł człowiek w kitlu. Przy rozstaju zatrzymał się i spojrzał na obie ścieżki - tą prowadzącą do Cyrku i drogę do Tarła.

Nie wszystkie składniki których potrzebował były łatwe do zdobycia, niektóre zaś wymagały zbioru o konkretnej porze dnia lub nocy. Tymi musiał zająć się sam. Najgorsze zaś było to, że niektóre z nich rosły w miejscach, do których Mróz nie miał ochoty się zbliżać. Naukowiec zmielił przekleństwo w zębach i ruszył w kierunku Dworu Wiosny. 

Doktor szedł powoli, rozglądając się uważnie. Szukał w pamięci dróg do rzadko występujących w Gąszczu roślin.
Powrót do góry Go down
Norka

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 25/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 9:23 am

Była głęboka noc, listki drzew kołysały się delikatnie, mimo iż nie wiał żaden wiatr. Cichy szelest był jedynym dźwiękiem, jaki dało się dosłyszeć, gdyż stąpający wolno Mróz nie naciskał na żadną z suchych gałęzi, leżących na dawno niewykorzystanych ścieżkach. Czujnie poszukiwał potrzebnych przez niego roślin, które zdawały się uciekać przed jego wzrokiem. Gdy schylał się co rusz, by sprawdzić, czy dany listek należy do rośliny, jakiej akurat poszukiwał, mógł czuć na sobie palące spojrzenie świecących w ciemności oczu.

Drobna główka, otoczona rudymi, kręconymi puklami przyozdobiona była wieńcem z trującego bluszczu, a złote oczy tak wpatrzone w wędrowca, że zdawały się zaraz wyskoczyć z orbit. Mimo iż postać skryta była w gęstym krzaku jeżyn, nie trzeba było być geniuszem, by ją dostrzec.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 11:11 am

Doktor wyprostował się, rozglądając jeszcze raz po okolicy. Kiedy upewnił się, że w jeżynach ktoś się czai, mocniej zacisnął dłoń na sierpie. Uspokoił się dopiero kiedy przypomniał sobie, że Gąszcz miał być już bezpieczny, a napastnik czający się w krzaku jest małą dziewczynką. 

- Mała łowczyni, proszę, nie rób mi krzywdy. Zapewniam, że nie mam nic wartego ukradzenia, a moje mięso jest bardzo żylaste i niesmaczne. Jeśli zaś staniesz przede mną, przedstawię ci się i sprawdzę, czy przypadkiem nie zabrałem ze sobą jakichś przysmaków. - powiedział spokojnie, kątem oka spoglądając na małą postać. Cały czas spodziewał się, że dziecko jest tylko przynętą.
Powrót do góry Go down
Norka

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 25/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 11:37 am

Dziewczynka mogłaby być przynętą wtedy, gdyby Mróz zechciał schwytać pięciolatkę z zamiarem przetransportowania jej do swego laboratorium i wszycia do Zszywki, bądź by zrobić na niej serię dziwacznych eksperymentów. Ona zaś nie zamierzała robić za przynętę. Wyszła więc powoli z krzaków, w duchu przeklinając swoje intensywnie świecące w ciemności oczy.

Drobna, nie przekraczająca metra wysokości dziewczynka o rudych włosach stanęła przed medykiem w potarganej już sukience, która niegdyś mogła robić za niesamowicie piękną. Zielona z przybrudzonym dołem i rękawami, a kamyczki, jakimi była wyszywana, poodpadały w niektórych fragmentach.

- Przysmaki? - spytała piskliwym, dziewczęcym głosikiem, przestępując z jednej bosej stopy na drugą. Jej nogi również były odrapane i zakurzone. Wyglądało na to, że spędziła w tych krzakach dłuższy czas.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 12:17 pm

- Tak, przysmaki. - w tym momencie doktor schylił się i odciął gruby, mięsisty liść od pędu któremu w końcu udało się przebić przez ściółkę - Dla przykładu, jeśli rozgryziesz listek tej rośliny to wszystko co zjesz będzie wydawać ci się bardzo słodkie. Nawet zwykły kamyk będzie słodki jak czekolada, jeśli włożysz go do ust. Takich skarbów jest tutaj więcej.

Mróz wrócił do poszukiwań, ale co chwila zerkał na dziecko, by upewnić się, że nie ucieka lub nie robi czegoś nierozsądnego. 

- Jak ci na imię, mała łowczyni? Mnie nazywają Mrozem. Zgaduję, że jesteś tutaj od niedawna, bo nigdy cię nie widziałem, a znam wszystkich, którzy mieszkają w Mateczniku. Zgubiłaś się?
Powrót do góry Go down
Norka

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 25/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 12:55 pm

Dziewczynka niepewnie wyciągnęła rękę po liść i wgryzła się w soczysty miąższ, który smaku nie miał.

- A jeśli zjem coś trującego, a to będzie miało słodki smak? - spytała, kucając i przesunęła zakurzoną rączką po ziemi. Chwyciła wędrującego wolno robaka i polizała go. Rzeczywiście był słodki. Rudzielec wrzucił go sobie ust i zjadł ze smakiem, również obserwując co rusz Mroza.

- Ja jestem Norka. I wcale się nie zgubiłam! - powiedziała wojowniczo, sięgając po kolejnego robaka. - Szukam kogoś.

Odmianka otrzepała rączki, wycierając je w sukienkę i wyprostowała się, nie przestając wpatrywać się w Mroza świecącymi oczami.

- Czego szukasz? - spytała, widząc, jak Mróz przegląda kolejne rośliny. Norka siedziała w nich przez długie godziny, ale nie doszukała się niczego ciekawego.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Nie Sie 25, 2013 11:54 pm

Norka. Kręte są ścieżki losu, jeśli towarzyszka Igiełki tak szybko trafiła na mnie.

Mróz wyprostował się i spojrzał na robaki, połykane raz za razem przez dziewczynkę. 

- Owszem, ale nie mam zamiaru cię otruć, Norko. Tylko uważaj, żeby się nie przejeść. Jeśli zaś chcesz, w Marzłoci możemy cię ugościć i nakarmić. We Dworze mamy lepsze specjały niż wije i glisty.

Mężczyzna wyjął z kieszeni skórzaną rękawicę, założył na lewą dłoń i przyklęknął na jedno kolano. Okrytą ręką pogrzebał w ściółce, po czym przyłożył sierp do dłoni. Po chwili w jednym z płóciennych woreczków w sakwie wylądował cienki, zdrewniały pęd. 

- Ja szukam blekotu, belladonny, nagrobnego ziela, amarantynu i dławikorzenia. A ty, młoda łowczyni, czyim tropem podążasz, skoro zapędziłaś się w tak głębokie rejony Gąszczu? - mówiąc ostanie słowa wstał i spojrzał w jarzące się ślepia odmianki. Starał się uśmiechnąć, ale nadawało to tylko jego twarzy upiornego wyrazu.
Powrót do góry Go down
Norka

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 25/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Pon Sie 26, 2013 7:35 am

- Szarłat i belladonna są tutaj - powiedziała, wracając w krzak jeżyny, w którym wcześniej się chowała. - Po co te roślinki? - spytała zaciekawiona, obserwując, jak ostrożnie ścina ostrzem potrzebny pęd.

- Nie chcę do Igiełki. Jest zła i sprzeciwia się pani. To jej szukam, musi być gdzieś tu w lesie - oświadczyła, nie przestraszywszy się upiornego uśmiechu Mroza. Widziała go doskonale, zarejestrowała więc uniesione kąciki ust, jakby jego sympatyczny gest.

Zarzuciła już wcinanie robaków, znęcona wizją tych lepszych specjałów, nie miała jednak zamiaru widzieć się z koleżanką z dworu. Dlatego uciekła, by być jak najdalej od tych aroganckich Odmieńców, mających głęboko w poważaniu prośby Fae.

- Widziałeś gdzieś Fae? Musi się tu ukrywać. A może została porwana i coś jej się stało? - zaniepokoiła się Norka, obserwując, jak Mróz idzie w stronę wskazanego przez nią krzewu jeżyn i ścina kolejne rośliny.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Pon Sie 26, 2013 11:21 am

- Dziękuję, Norko. Do warzenia eliksirów, o które prosili mnie odmieńcy Matecznika. - powiedział medyk i zbliżył się do wskazanych roślin. 

- Igiełka też nie chciała się z tobą spotkać. To brzmi jak bardzo dobry powód, żebyście się przeprosiły. 

Mróz ściął potrzebne mu zioła i mruknął pod nosem:

-Nagrobne ziele... tak... jest jedno miejsce, gdzie na pewno je znajdę...

Po czym zwrócił się do Norki.

- Obawiam się, że ostatnia Fae zniknęła z Matecznika kilka dni temu i już nigdy nie powróci. Jeśli zaś opuściliście Arkadię to już nigdy nie wrócicie do swojej Pani. Przykro mi to mówić. Nie jest też możliwe, by ktoś zrobił jej krzywdę bez Waszej wiedzy, Fae są zbyt potężne.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Pon Sie 26, 2013 1:48 pm

-Norka! Nooorkaaa! - spomiędzy drzew dały się słyszeć nawoływania. Wprawne ucho Odmianki wychwyciło głosy Borsuka i Konaru, ale także jeden nieznany jej, należący chyba do kobiety, lub dziewczyny.
Norka, gdzie jesteś?! Wraaacaaj!!!
Powrót do góry Go down
Norka

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 25/08/2013

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Wto Sie 27, 2013 7:08 pm

Dziecko nie rozumiało powagi słów "zniknęła ostatnia Fae", "nigdy nie wrócicie do swojej pani". Norka wpatrywała się w Mroza, niczego nie rozumiejąc. Z zadumy wyrwało ją nawoływanie. Kilka przemieszanych głosów dochodziło z niedalekiego miejsca.

- Wołają. Może to Fae! - ucieszyła się Norka, zrywając się z miejsca i złapała medyka za rękaw białego kitla, ciągnąc go do miejsca, skąd dochodziły ich głosy.
Powrót do góry Go down
Mróz



Liczba postów : 39
Join date : 05/08/2013
Skąd : Marzłoć

PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   Wto Sie 27, 2013 7:49 pm

- Kropla? - powiedział Mróz zdziwiony i podążył za Norką, pełen złych przeczuć.

<kontynuacja w temacie "Poszukiwania Norki">
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przejście przez Gąszcz   

Powrót do góry Go down
 
Przejście przez Gąszcz
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Matecznik :: Gąszcz :: Gąszcz-
Skocz do: