Mroczne Gąszczu Kołysanki - dla tych, co wciąż są głodni blasku
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nieproszony (?) gość

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 12:26 pm

Prześwit w samym centrum Gąszczu, od niedawna zwany przez pewną osóbkę Enklawą, nabierał z wolna ogarniętych kształtów. Wykarczowane miejsce na złączenie ścieżek, odmalowany cyrkowy wóz i te rosnące wokół białe róże, których to w prześwicie przybywało. Pojawiły się, nie wiadomo skąd, motyle o przepięknych, kolorowych skrzydłach. Czyżby idealistyczna mieszanina mroźnej bieli Marzłoci i Żądłowych uroków Tarła?
Pośrodku Prześwitu, tuż obok miejsca na ognisko, siedział drobny chłopiec o podłużnej twarzy i długim, wystającym nosie. Biało-czarne włosy zdawały się porastać całe jego wpół nagie ciało, osłonięte jedynie brązową przepaską na chudych biodrach. W czarnych dłoniach o długich pazurach trzymał jedną z róż.
Rozglądał się wokół, uśmiechając z zadowoleniem, jakby dopiero co zakończył mozolną pracę i podziwiał właśnie swoje dzieło.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 12:35 pm

Powracająca z Marzłoci Kropla niczego nie podejrzewając zbliżała się do Prześwitu. Na widok przybysza zatrzymała się gwałtownie, opanowując odruch natychmiastowej ucieczki "To przecież dziecko" upomniała się w myślach, przywołując na twarz uprzejmy uśmiech.

-Hmmm... witaj? Kim jesteś i co tu robisz? - zapytała, przypatrując się mu badawczo. - I... skąd się tu wziąłeś? Zabłądziłeś? - dodała po chwili, robiąc krok bliżej i starając się zorientować - chłopiec to, Odmieniec, czy coś jeszcze innego.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 12:51 pm

Chłopiec uniósł wzrok na wystraszoną Kroplę i sam szeroko otworzył oczy ze zdumienia. Poderwał się z miejsca, odrzucając różę, która przy zetknięciu z ziemią natychmiast zwiędła. Jego oczy pozbawione były koloru tęczówek, czy choćby białek. Były intensywnie czarne.
- Ja zgubiłem? - miał cienki głosik, a gdy wstał, dało się dostrzec, iż był mniej więcej tego samego wzrostu, co Igiełka. - To moje miejsce! - zawołał wyzywająco, robiąc groźny krok w stronę Kropli. Chłopiec z całą pewnością nie był zwykłym człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 12:57 pm

-Twoje? - Kropla podeszła bliżej i w geście dodania sobie odwagi złapała się pod boki. - Nie wydaje mi się, byłam tutaj pierwsza, posprzątałam, przyciągnęłam... to znaczy Ropuch pomógł mi przyciągnąć wóz, a poza tym... To moje róże i nie wolno ich zrywać bez potrzeby!

Naraz zorientowała się, co robi. "Krzyczysz na dziecko, idiotko! Na biedne, zagubione dziecko!" zbeształa się w myślach.

- Przepraszam - podeszła jeszcze bliżej i wyciągnęła rękę do przybysza. - Nie powinnam krzyczeć. Nazywam się Kropla i mieszkam tutaj i oczywiście jeśli chcesz to możesz tutaj zostać.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 1:21 pm

Chłopiec chyba chciał zmarszczyć brwi, bo na czole pojawiła mu się garść dziwacznych zmarszczek. Widząc pojednawczy gest Kropli, pokręcił głową z niedowierzaniem.
- To są moje róże - sprzeciwił się młody Odmieniec, a także i jego głos nieco się uspokoił. Nie podszedł do Kropli, nie podał jej dłoni, wciąż przyglądał się jej, oczekując, by zostawiła go w spokoju na jego miejscu. - Ja jestem Borsuk. I to moje miejsce, to ja przyprowadziłem kwiaty - oświadczył dumnie, unosząc brodę.
Biedne, zagubione dziecko? Mogłoby się tak zdawać. Lecz jego mina nie była zbyt zagubiona czy zaniepokojona, a wręcz przeciwnie - nawoływała do walki.
- Jeśli chcesz, to możesz tu zostać - skinął głową, nieświadomie powtarzając jej słowa, ale tak, jakby to on udzielał pozwolenia Odmiance.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 1:40 pm

Kropla pokręciła ze zrezygnowaniem głową. Chłopiec najwyraźniej był... niereformowalny, jak stwierdziłaby Lawinia. Odmianka i tak wiedziała, że róże są jej, w końcu potwierdzili to i Mróz i w jakiś sposób Ropuch.

- Skoro mamy tutaj mieszać to może zaczniemy od ugotowania obiadu, co? - zapytała pojednawczo. - Mam jeszcze trochę grzybów, maliny, jagody i trochę miodu, ale przydałaby się woda. Przyniesiesz? - wręczyła Borsukowi wyjęte z wozu wiadro.
-A róże... róże mogą być nasze. Wspólne. Enklawowe. Należące do każdego, kto tu mieszka. Podobnie jak motyle. Może tak być?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 1:50 pm

Zachowanie pewnej siebie Kropli zaczęło działać na chłopca, który zawahał się, gdy zaproponowała obiad. Rzeczywiście robił się głodny. Z brzuszku burczało mu już od godziny, ale nie chciał odchodzić zbyt daleko Prześwitu. I dobrze, bo gdyby wrócił za jakiś czas, to miejsce już nie byłoby jego.

- Motyle są Konaru - powiedział Borsuk, odbierając od Kropli wiadro. - On je zrobił. Skąd woda? Z jeziora? - spytał, wskazując łapką w stronę jednej ze ścieżek. - Już tam byłem. Tam jest dziwnie.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 1:58 pm

- Konar? Kim jest Konar? Gdzieś tutaj się chowa? Może też jest głodny? - dopowiedziała, słysząc burczenie w brzuchu młodego Odmieńca. Kropla uznała, że nie ma sensu kłócić się o róże, gdy gdzieś tam ktoś może głodować.
- Tak, wodę trzeba przynieść z jeziora. Nie idź tędy - wskazała na ścieżkę prowadzącą do Tarła - tylko tamtędy - pokazała inny kierunek. Być może ścieżka była tam od zawsze, jednak Borsuk dopiero teraz ją spostrzegł. - Wtedy nikt Cię nie zaczepi i trafisz prosto do niewielkiej zatoczki o której inni nie wiedzą.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 2:42 pm

- Konar poszedł szukać reszty - wzruszył ramionami, skręcając na ścieżkę, wskazaną mu przez Kroplę.
Nie było go przez dłuższą chwilę, a gdy wrócił, przy jego boku szedł inny młodzieniec, również na oko w wieku 5. lat. Szczupły chłopiec o kręconych, kasztanowych włosach i zielonych oczach. Jego skóra była równie ciemna, co włosy, a w niektórych miejscach na rękach i twarzy miał nierówne plamy, jakby coś twardego się do niego przykleiło.
- To jest Kropla. Chce mieszkać tu razem z nami - wyjaśnił Borsuk, kiedy razem z Konarem stanęli przy wozie. Konar postawił wiadro pełne po brzegi wody z taką lekkością, jakby ważyło zaledwie parę deko.
- Pani ma piękne włosy - powiedział młodziutki Odmieniec o chropowatej skórze, wyciągając rękę, by móc dotknąć ich pukli. Niestety, był zbyt niziutki, by nawet z wyprostowaną ręką sięgnąć do ramienia Kropli. - Pani też odeszła? - spytał, uśmiechając się ciepło, wpatrując się w Panią Enklawy intensywnie zielonymi oczyma.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 5:11 pm

Kropla przyklęknęła, aby przywitać nowego Odmieńca i pozwoliła mu przejechać nie do końca czystą dłonią po włosach.
- Tak, odeszłam. I nie jestem żadną panią, na imię mam Kropla. - dodała. - Był tu jeszcze Żądło, ale poszedł z pewną sprawą, mam nadzieję, że szybko wróci - sposępniała odrobinę.

Odlała trochę wody do garnka i postawiła naczynie na ogniu.

-Reszty? Jest Was tu więcej? W takim razie będziemy potrzebować jeszcze czegoś, żeby wszyscy się najedli... A na razie łapcie - rzuciła chłopcom znalezione w lesie marchewki i ziemniaki - trzeba je opłukać i obrać, macie jakieś noże? - przelotnie przypomniała sobie prawdziwy dom i mamę, która czasami wręczała jej i bratu niewielkie koziki i zmuszała, jak to wtedy odbierali, do pomocy przy robieniu obiadu.

- Pamiętacie jak się tu znaleźliście, skąd przyszliście, gdzie się rozdzieliliście? - rozsiadła się wygodniej w oczekiwaniu opowieści, a nożyk w jej dłoniach migotał srebrzyście, gdy pilnie pracowała nad przerabianiem resztki grzybów na bazę do sosu.
Powrót do góry Go down
Ropuch

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 08/07/2013
Skąd : Tarło

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 7:45 pm

Zaproszony przez Kroplę Ropuch dołączył do nietypowego towarzystwa, ze zdziwieniem przesuwając wzrokiem po pozostałych gościach.

Witam wszystkich serdecznie - powiedział z najmilszym uśmiechem na jaki pozwala jego fizjonomia.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 7:51 pm

Przez ostatni czas Kropla prawie zapomniała o Ropuchu i jego obietnicy, że przyjdzie za dwa dni.

-Chłopcy - rzekła, wchodząc automatycznie w rolę gospodyni - to jest pan Powój, mój ... znajomy - zawahała się prawie niedostrzegalnie. - Obierzcie jeszcze kilka ziemniaków, jego też poczęstujemy.

Przesunęła się odrobinę, robiąc miejsce na konarze, na którym siedziała - Proszę - dodała niepotrzebnie. - Jak widzisz nie jestem już sama. To Borsuk i Konar, też tutaj mieszkają, chociaż oni twierdzą, że to ja też tutaj mieszkam - uśmiechnęła się lekko.
Powrót do góry Go down
Ropuch

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 08/07/2013
Skąd : Tarło

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 9:01 pm

Bardzo mi miło, panowie. Ale nazywajcie mnie Ropuchem, to chyba przyjdzie łatwiej [i] - skłonił się w kierunku dzieci.

[i]Kto by pomyślał, odrobiłaś lekcję lepiej, niż przypuszczałem. Masz pomysł gdzie posadzić te maliny?
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Wto Sie 20, 2013 9:14 pm

-Maliny? Oczywiście, że wiem gdzie je posadzić. Zaraz za różami, prawda Borsuku? Na razie wstaw sadzonki do wody, wytrzymają jeszcze moment, w przeciwieństwie do wody, która już się gotuje - posiekane prawdziwki, opieńki i borowiki wylądowały w garnku, podobnie jak marchew i ziemniaki.
-Wybacz monotonność kuchni, ale dziś znowu grzyby, choć tym razem w formie zupy. Chyba, że przyniosłeś coś jeszcze poza malinami.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Sro Sie 21, 2013 5:40 am

Chłopcy wykonywali wszystkie polecenia z zaciętymi minami, skupiając w stu procentach swoją uwagę na obieraniu warzyw. Nawet nowo przybyły Powój nie mógł im przeszkodzić w pracy. Dopiero jego słowa sprawiły, że Borsuk przerwał obieranie i utkwił czarne oczęta w Dworaku Wiosny.

- Ale jak to... Posadzić? Za różami? - spytał powoli, wskazując na jeden z większych krzewów białych kwiatów. - Jak ich nie będzie, to skąd będziemy wiedzieć, że tam są maliny?
Konar uśmiechnął się w odpowiedzi i szturchnął przyjaciela.
- Nie pokazuj ich Igiełce, bo zabierze też malinki - zaproponował, wstając z powalonego ptaka i podszedł do Powoju. - A jak Igiełka zabiera, to znikają na zawsze!
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Sro Sie 21, 2013 6:47 am

-Igiełka? - Kropla drgnęła na brzmienie znajomego imienia. - Poznałam ją, mieszka w Marzłoci, pod opieką moich innych... znajomych i wygląda na to, że jej tam dobrze. Był z Wami ktoś jeszcze poza nią? I co to znaczy, że co zabiera to znika?

Zamieszała w garnku i wytarła ręce.

-Zanim obiad się ugotuje mamy trochę czasu, opowiadajcie.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Sro Sie 21, 2013 8:08 am

Chlopcy wymienili zaniepokojone spojrzenia, jakby zastanawiajac sie, czy mozna im zaufac, po czym Konar westchnal teatralnie.

- Dobra, ja powiem! Nasza pani zaginela. Szukalismy, ale nigdzie jej nie bylo, wiec wyszlismy z Dworu, chodzilismy i chodzilismy, az przyszlismy tutaj. I Norka sie poklocila z Igielka, ze juz jej nie znajdziemy, i Norka gdzies uciekla, Igielka sobie poszla i tu siedzimy, i czekamy, az moze pani nas znajdzie - zakonczyl swoj wywod kolejnym westchnieciem.
- A jak ja robie kwiaty, to Igielka je niszczy! - Zdecydowal sie dolaczyc do buntu Borsuk. - Ja robie roze, a ona przychodzi i zamienia je w te swoje ptaki!
- Pani lubi ptaki - wtracil sie Konar.
- Ale roze tez lubi!
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Sro Sie 21, 2013 8:27 am

-Wiem, gdzie jest Igiełka, dobrze sobie radzi i jest zadowolona, zaprosiłam ją tutaj, ale nie wiem czy przyjdzie. Ważniejsze jest znalezienie Norki, kto wie gdzie się schowała i czy nic jej się nie stało. Ale to za chwilę, teraz - sięgnęła po miski i chochlę - zapraszam do jedzenia, później zasadzimy maliny i pójdziemy szukać zguby.

-A co do waszej Pani - dodała, gdy wszyscy już zjedli - obawiam się, że zawędrowaliście za daleko, żeby ją znaleźć, ale nie martwcie się, jeśli chcecie to zostańcie tak długo jak macie ochotę, zaopiekuję się Wami.
Powrót do góry Go down
Ropuch

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 08/07/2013
Skąd : Tarło

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Sro Sie 21, 2013 8:56 pm

Takie duże chłopaki jak Wy bawią się z dziewczynami? Lubicie się z tą Igiełką... heheehhe to zapewne wasza narzeczona Very Happy Co? Czy może jej nie lubicie? Wredna jest?

Głos Ropucha brzmiał jakby dla krotochwili przedrzeźniał dzieci. Dziwny, skupiony wyraz twarzy przybrał tylko na chwilę przed swoja wypowiedzią, i nikt, poza Kroplą, nie domyślił się zapewne że dworak wiosny traktuje zadane pytanie znacznie poważniej, niż ono zabrzmiało,
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 6:00 am

- Nie jest naszą narzeczoną! - zawołał wojowniczo Borsuk, zrywając się z miejsca. - Ona jest głupia, bo wszystko psuje!
- I nic nie umie! - zawtórował mu Konar, oddając pustą miskę Kropli. - To przez nią zgubiła się Norka. Obie się zgubiły!

Zapadła chwilą ciszy, w której to Powój starał się z trudem opanować swój prześmiewczy śmiech, a Kropla patrzyła nań z dezaprobatą. Czyżby chłopcy nie zamierzali powiedzieć nic więcej?
- A może wrócimy na dwór? Może pani już tam jest i czeka? I jest zła, że nas nie ma? - mruknął cicho Konar, drążąc butem dziurę w ziemi.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 10:18 am

-Obawiam się, chłopcy, że na dwór nie da się wrócić. Zawędrowaliście za daleko, tak jak każdy, kto tu mieszka. Niektórzy uciekli, niektórzy się zgubili, niektórzy zostali porzuceni. I nikt z nas nie wie jak wrócić. Ale nie martwcie się, wasza pani na pewno da sobie radę. - wzdrygnęła się na wspomnienie swoich pierwszych dni w Mateczniku, kiedy też chciała wracać. "Przejdzie im, miejmy nadzieję".

- Borsuku, znajdź dobre miejsce do posadzenia malin. Konarze, przynieść je tutaj i ostrożnie włóż w przygotowane miejsce. - po chwili krzew został zasadzony i podlany, ziemia wspólnie i zgodnie przyklepana. "Pierwsza rzecz, poza obiadem, jaką zrobiliśmy razem" Uśmiechnęła się Kropla sama do siebie "Krzak Założycielski"


-A teraz - podniosła się z ziemi i otrzepała ręce - Musimy znaleźć Norkę, na pewno gdzieś tu się kręci, jest głodna, zmęczona i przestraszona.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 11:30 am

Maliny znalazły swoje miejsce w słonecznym miejscu, nieopodal jednego z krzewów róży. Praca zespołowa podniosła morale, jednak żaden z młodych Odmieńców nie chciał słuchać o poszukiwaniach.

- Ona sama sobie poszła, to niech sobie sama wraca! - Obaj zasiedli ponownie na drewnianej ławie przy cyrkowym wozie i złożyli ręce na piersiach. Czyżby bunt? Nie mieli zamiaru się z miejsca ruszać, zwłaszcza, że najedzonemu zawsze trudniej chodzić. Im wybitnie odnalezienie Norki było nie w smak.

Swoją drogą, Matecznik to dość spore miejsce. Skąd wiadomo, w którym miejscu poszukiwać rozzłoszczonej dziewczynki?
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 11:40 am

- Przed chwilą mówiliście, że poszła sobie przez to, że pokłóciła się z Igiełką. Zdecydujcie się, moi drodzy, jak naprawdę było - Kropla próbowała być surowa i poważna, ale no właśnie. Próbowała.
- Wy jesteście tutaj, ze mną, Igła pod opieką Niedźwiedzia, Mroza i reszty Dworu Zimy, a Norka nie wiadomo gdzie, mogła się przewrócić i złamać nogę, mogła wpaść do jeziora. Nie boicie się, że coś jej się stanie? - nagle Kropla przypomniała sobie swoje kłótnie z bratem i już była prawie pewna, gdzie Norka może być. Ukryta, ale łatwa do znalezienie, gdzieś w okolicy miejsca w którym czwórka rozstała się w gniewie.

- Zaprowadźcie mnie do miejsca, w którym ostatni raz widzieliście Igiełkę i Norkę, z którego obie uciekły. Po drodze nazbieramy więcej jagód i po powrocie zrobimy kisiel, co Wy na to? - spróbowała jak nie prośbą to przekupstwem.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/08/2013

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 12:25 pm

Właśnie, kto z kim się w końcu pokłócił, na kogo miała spaść wina?
- Norka nie może złamać nogi - oburzył się Borsuk. - Ona nie lubi chodzić, jeziora też nie lubi. Bo to mokre, tak mówi.

Plan byłby idealny, znaleźć miejsce, w którym się rozstali i rozdzielili. Szkoda, że na drodze do rozwiązania zagadki i odnalezienia czwartek Odmianki stał jeden, drobny problem.

- Ale to było tutaj - zaczął niepewnie Konar. Widząc ponaglające spojrzenia Kropli i Powoju, przygryzł dolną wargę, wahając się, czy opowiedzieć, co się stało. - Bo szukaliśmy i szukaliśmy, i przyszliśmy tu. Byliśmy zmęczeni, więc usiedliśmy i odpoczywaliśmy, a wtedy Borsuk zrobił różę, a Igiełka zrobiła z niej papugę. I wtedy Norka była zła, bo pani nie pozwalała robić ptaków i kwiatów tam, gdzie nie był ogród. A Igiełka powiedziała, że to las, więc prawie jak ogród, ale Norka była dalej zła i krzyczała, i razem krzyczały, a później sobie poszły.
Powrót do góry Go down
Kropla

avatar

Liczba postów : 70
Join date : 08/07/2013
Skąd : Chwilowo bez przynależności

PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   Czw Sie 22, 2013 1:05 pm

To odrobinkę komplikowało sprawę, ale skoro Norka ani chodzenia, ani jeziora nie lubiła to nie mogła odejść daleko.
-Zrobimy tak. - Zadecydowała - każdy wybierze jedną ścieżkę i będzie nią szedł wołając Norkę. Tylko nie oddalajmy się na więcej niż zasięg głosu. Jeśli jej nie znajdziemy to zastanowimy się co dalej.

Wstała i podeszła do ścieżki prowadzącej do Rygoru. Borsukowi wskazała tą nad jezioro, a Konarowi tą do Tarła.

-Pomożesz nam? - spytała Powoja, wskazując drogę idącą w górę, w kierunku pałacu Zimy. Skoro poszła tamtędy Igiełka, to była marna szansa na znalezienie tam Norki, ale spróbować trzeba było.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nieproszony (?) gość   

Powrót do góry Go down
 
Nieproszony (?) gość
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Matecznik :: Prześwity :: Prześwit cyrkowców - zapieczętowana brama-
Skocz do: